•  strona główna 
  •  mapa serwisu 
  •  kontakt
  •  polityka prywatności 
  •  linki 
  •  wyszukiwarka                                                             
  • 
    


Slideshow Image 2
Slideshow Image 5
Slideshow Image 7
Slideshow Image 6
Slideshow Image 4
Slideshow Image 3
Slideshow Image 1
Kalendarz odbioru odpadów 2026
Kalendarz
niedziel handlowych
w 2026 roku

Sołecka Strategia
Rozwoju Wsi


Oficjalna strona Pobiednej
Strona główna Historia Wieża Wilhelma

Wieża Wilhelma (Kaiser Wilhelm - Turm)



Na przełomie XVIII i XIX wieku właścicielem Pobiednej (Meffersdorf) oraz okolicznych włości był Adolf Traugott von Gersdorf.



Była to postać bardzo znana w okresie oświecenia wśród ludzi nauki nie tylko na terenie Górnych Łużyc, ale również daleko poza ich granicami.
Wśród wielu swoich zainteresowań dużo czasu poświęcał na wycieczki naukowe w góry oraz badania astrologiczne. Po przekroczeniu 60-tego roku życia, gdy coraz ciężej było mu podróżować po górach objuczonym lunetami, teleskopami i innymi przyrządami do obserwacji nieba zdecydował o wybudowaniu w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania wieży, która służyłaby mu do obserwacji nieba oraz pobliskich gór. Najdogodniejszym miejscem na tego typu obiekt okazało się leżące zaledwie 1,5 km od jego pałacu w Pobiednej wzgórze na Gierałtówku (obecnie okolice ul. Hetmańskiej), które znajduje się na wysokości 535 m n.p.m.
Do budowy obiektu Adolf Traugott von Gersdorf zatrudnił rzemieślników z Pobiednej, którzy mogli w czasach kryzysu zarobić na utrzymanie swoich rodzin. Budowę rozpoczęto w roku 1803, a ukończono w roku 1804. Powstały obiekt był wieżą wybudowaną na rzucie prostokąta o wymiarach 7,70 m x 6,50 m i grubości ścian u podstawy ok. 1 m. Do wysokości 16 m obiekt był murowany z kamienia i cegły. Na górę wieży można było wejść po wewnętrznych drewnianych schodach. Na wysokości 16 metrów znajdował się taras widokowy z drewnianą balustradą, z którego przy dobrej widoczności można było obserwować miejsca położone nawet kilkadziesiąt kilometrów od Pobiednej oraz bliżej położone najwyższe szczyty Gór Izerskich: Smrk (niem. Die Tafelfichte 1124 m n.p.m.) oraz Stóg Izerski (niem. Heufuder 1105 m n.p.m.). Parapet tej balustrady pokryty był ołowianą blachą, na której zaznaczone były stopnie i minuty według kierunków świata. Pośrodku tarasu zamontowana była luneta połączona z długim liniałem, który zachodził aż na ołowiany parapet. Adolf Traugott na tym parapecie zaznaczał gdzie znajdują się znane mu obiekty a również te, które poznawał na bieżąco. W ostatnich latach życia Gersdorf często nocował w wieży. Osoba, która pełniła funkcję strażnika przeciwpożarowego przez całą dobę obserwowała całą okolicę. W nocy gdy wybuchł gdzieś pożar to był widoczny czasami nawet z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Budził wtedy swojego Pana, który ustawiając w tym kierunku lunetę zaznaczał na parapecie dokładne położenie pożaru. Gdy następnego dnia lub później dowiadywał się gdzie był ten pożar to dopisał tam np. nazwę miejscowości lub obiektu, który się palił, tym samym mając pewność że oznaczył dokładnie położenie obiektu.

Górna część wieży była konstrukcją drewnianą zwieńczoną kopułą o średnicy ok. 5 m pokrytą blachą. Na szczycie kopuły znajdowało się ogrodzone metalową balustradą miejsce do obserwacji nieba. Zainstalowane w górnym pomieszczeniu teleskopy i inne instrumenty służyły do obserwacji firmamentu i pobliskich gór.



Uczony Pan z Unięcic, jak wówczas nazywano Adolfa Traugutta von Gersdorf nowo wybudowaną wieżę nazwał "Mon Plaisir" (Moja Przyjemność).
Po śmierci budowniczego wieży w roku 1807 wszystkie zgromadzone przez niego eksponaty i pozostałe przedmioty posiadające wartość naukową zostały zgodnie z jego testamentem przekazane dla Górnołużyckiego Towarzystwa Naukowego (Oberlausitzischer Gesellschaft der Wissenschaften) z siedzibą w Görlitz, natomiast pozostały majątek wraz z wieżą odziedziczył Karl Heinz Traugott von Gersdorf.
Jednak samo obserwatorium, unikatowe pod względem konstrukcji i wyposażenia, pozostawało po śmierci jej budowniczego zamknięte przez całe dziesięciolecia (dopiero ok. 1850 roku wieża została odresturowana i ponownie otwarta).

Kolejnym właścicielem wieży w roku 1823 został książę raciborski Viktor Amadeus von Hessen-Rothenburg Furst zu Rheinsfeld.
W roku 1830 ponownie zmienił się właściciel wieży, a został nim Ernst von Seherr-Thoss hrabia z Dobrej pod Prudnikiem. Za panowania hrabiego wieża w roku 1850 została odrestaurowana.
Kolejnym właścicielem był Johannes von Saldern, który pełnił wówczas funkcję starosty lubańskiego. W latach 1876-1877 wieża była we władaniu Ernesta von Saldern, a do roku 1878 Ernesta von Saldern młodszego.
W roku 1878 wieżę odkupił Joseph Robrecht z Berlina, który był nadwornym dostawcą Hohenzlorenów (dworu cesarskiego). W roku 1885 Joseph Robrecht przeprowadza kolejny remont wieży.

Zlecił przekształcenie Wieży Mon Plaisir w restaurację z platformą widokową na szczycie. To podwyższyło konstrukcję o około 8 metrów. Robrecht prowadził dobrze prosperujące gospodarstwo rolne, prowadził na swoim terenie browar, powszechnie znany wówczas jako "Schlossbrauerei Meffersdorf" (Browar Zamkowy Meffersdorf), i przebudował wieżę widokową, tworząc restaurację. Robrecht zainstalował panoramiczną restaurację na wysokości ponad 20 metrów.

W 20 rocznicę decydującej bitwy pod Sedanem (1-2 września 1870) na cześć zwycięzcy tej bitwy, Wilhelma I w całym Cesarstwie Niemieckim złożono mnóstwo hołdów Wilhelmowi I. Wszędzie wznieszono niezliczoną liczbę pomników, popiersi i pamfletów cesarskich. Robrechtowi, wielbicielowi Cesarstwa i Cesarza, z pewnością dało to impuls do przemianowania wieży. 2 września 1890 roku, właśnie z okazji 20 rocznicy tej bitwy, wieża, którą Gersdorf nazwał Mon Plaisir, została przez Robrechta przemianowana na "Kaiser Wilhelm - Turm" (Wieża Cesarza Wilhelma). Robrecht z tej okazji przekazał do darmowej degustacji m.in. dwie beczki o łącznej pojemności 200 litrów piwa Meffersdorf ze swojego browaru "Schlossbrauerei Meffersdorf".



W roku swojej śmierci (1899), Joseph Robrecht, po 21 latach, przekazał majątek Meffersdorf- Wigandsthal wraz z wieżą swojemu synowi Albrechtowi Robrechtowi, który zarządzał majątkiem przez kolejny rok, a następnie sprzedał go w 1900 roku Otto Czarnowowi (brakuje danych o Czarnow, którego nazwisko pisane jest również Czarnowsky, Czarnowskie i Czarnowska). W okresie, gdy Joseph Robrecht był właścicielem zamku i Wieży Cesarza Wilhelma, kazał zbudować naprzeciwko wieży piwnicę piwną. Pomieszczenie było wyłożone płytkami ceramicznymi, miało ceglane, łukowe sklepienie i oprócz dużego wejścia, dwa okna piwniczne wychodzące na północ i wschód. Grubość muru zewnętrznego wynosiła od 80 do 100 cm co gwarantowało przechowywanie beczek z piwem w odpowiedniej temperaturze nizależnie od pory roku. Piwnica jest jedyną budowlą oprócz samej wieży, która przetrwała do dnia dzisiejszego, jednak niewiele z niej już zostało.



Piwnica piwna. Stan na rok 2013

Pod koniec XIX w. na terenach Niemiec, a więc także obecnej Pobiednej w zawrotnym tempie rozwija się turystyka piesza. Jeden ze szlaków turystycznych prowadzi obok wieży Wilhelma. Właściciel wieży wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu udostępnia wieżę turystom, którzy mogą wejść na górę i z wysokości niemal 20 metrów oglądać okolicę. Buduje również tuż przy wieży restaurację, w której turyści oprócz zjedzenia posiłku mogą napić się m.in. piwa z Pałacowego Browaru z Pobiednej (Schlossbrauerei Meffersdorf), który był również jego własnością.

W 1902 roku, majątek Meffersdorf przeszedł w ręce Landes Bank Berlin (LBB), który w 1903 roku sprzedał Meffersdorf-Wigandsthal śląskiemu księciu Christianowi Kraftowi zu Hohenlohe-Öhringenowi. Rodzina książęca Hohenlohe-Öhringen, wraz z kilkoma następcami, pozostała jedynym właścicielem Meffersdorf-Wigandsthal aż do ich wysiedlenia w 1945 roku. Rodzina Hohenlohe-Öhringen spodziewała się również zwiększonej liczby podróżnych ze względu na dużą liczbę turystów w pobliskim Bad Flinsberg (Świeradów-Zdrój) i rozszerzyła ofertę restauracyjną dla turystów, turystów pieszych i grup wycieczkowych. Wyremontowali starą karczmę na parterze i przeprowadzili prace modernizacyjne na poddaszu, w tym przeprojektowali restaurację.



Na początku lat 30-tych XX wieku kolejny właściciel wieży widząc wzmożony ruch turystyczny postanawia rozszerzyć swoje usługi dla turystów. W miejscu starej parterowej restauracji buduje nowy piętrowy z wysokim poddaszem budynek.



Na parterze powstaje większa niż poprzednia restauracja z całym zapleczem, a na piętrze i poddaszu pokoje noclegowe. Utworzono również niewielkie muzeum poświęcone Górom Izerskim. Nowo wybudowany obiekt oferuje turystom usługi całoroczne. Pokoje wyposażone są m.in. w elektryczne oświetlenie, a cały obiekt posiada centralne ogrzewanie i telefon (ówczesny nr tel. Flinsberg 245).

Po przejęciu władzy przez reżim nazistowski, właściciele zamku zostali zmuszeni do utworzenia w nim "Landjahrheim" (programu rocznych prac na wsi) w latach 1935-1940. Kilka większych pomieszczeń zostało zarekwirowanych i przekształconych w mieszkania dla młodych kobiet i dziewcząt. Kobiety te, zwane "Landhelfer" (pomocnicami wiejskimi), były prawnie zobowiązane do odbycia rocznej pracy na wsi w regionach o niekorzystnej sytuacji ekonomicznej i "politycznie wrażliwych". Pracowały cztery dni w tygodniu w rolnictwie i otrzymywały niewielkie świadczenie w wysokości 0,05 reichsmarki dziennie. Wieża Cesarza Wilhelma była w tym czasie popularnym miejscem spotkań "Landjahrmädchen" (dziewcząt pracujących na wsi).



Sama wieża nie zmieniła swojego przeznaczenia i nadal służyła turystom jako wieża widokowa. Po II wojnie światowej wieża wraz z zapleczem gastronomicznym była użytkowana przez ostatniego właściciela jeszcze przez kilka miesięcy, ponieważ wojna oszczędziła ten teren i cały kompleks. Jednak dobry stan budowli, pozostawionej przez właściciela, nie utrzymał się długo. Położenie wieży zaledwie kilkaset metrów od granicy państwowej z Czechosłowacją właściwe przesądziło o jej dalszym losie. Na całej długości granicy państwowej wprowadzono reżim graniczny, zakazujący wstępu osobom prywatnym (z wyjątkiem pracowników leśnictwa państwowego z przepustką) pod groźbą kary. Z tego powodu uch turystyczny w tym miejscu zamarł całkowicie, nawet mieszkańcy Pobiednej mieli ograniczenia w poruszaniu się w okolicy wieży.



W odległości zaledwie kilkuset metrów od wieży Wilhelma znajdowała się strażnica WOP-u, co nie przeszkadzało różnego rodzaju szabrownikom i złodziejom w doprowadzeniu bezpańskiego obiektu w ciągu zaledwie kilku lat do całkowitej ruiny.
Z powodu zniszczeń spowodowanych brakiem napraw, konserwacji i szabru zaczęła zagrażać osobom tam przebywającym. W latach 60-tych podjęto decyzję, że ze względów bezpieczeństwa należy drewnianą konstrukcję wieży znajdująca się nad murowaną częścią rozebrać. Rozbiórka polegała na tym, że za drewniane elementy znajdujące się na górze zaczepiono linę i traktor z kółka rolnego w Pobiednej belka po belce zwalał całą drewnianą konstrukcję na ziemię. Możliwe że przy "okazji "taki sam los spotkał popiersie Cesarza Wilhelma, które znajdowało się w niszy nad wejściem do wieży. Pokrycie blaszane kopuły tak jak drewno z całej konstrukcji zostało "zagospodarowane" (czyt. sprzedane na złom i spalone) przez okolicznych mieszkańców.
W najbliższym czasie obecny dzierżawca wieży Fundacja Lusatia & Silesia zapewne rozpocznie jej odbudowę zaczynając od porządkowania terenu i nie jest wykluczone, że pod warstwą ziemi znajdzie się popiersie znad wejścia.
Dzisiaj z wieży i całego zaplecza obok wieży pozostała tylko ruina murowanej części wieży bez drzwi, schodów, dachu ...


Murowany, ocalały trzon wieży. Stan na rok 2013

Ściany konstrukcji są niezwykle stabilne, a zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz można dostrzec historyczne fazy budowy trzonu wieży. Napis "Wieża Cesarza Wilhelma" oraz nisza, w której niegdyś stało popiersie cesarza, są nadal częściowo zachowane.



Napis nad wejściem oraz nisza, w której znajdowało się popiersie Wilhelma to najlepiej zachowane elementy wieży. Stan na dzień 3.09.2006

Obok wieży przebiega zielony szlak turystyczny prowadzący z Lubania przez Leśną, centrum Pobiednej i dalej przez Smrek do Świeradowa-Zdroju.
Do wieży najlepiej dojść od końcowego odcinka ul. Hetmańskiej. Po zejściu z drogi asfaltowej kierujemy się polną drogą w kierunku płd.- wsch. zgodnie z markerami szlaku zielonego. Po przejściu ok. 400 metrów dojdziemy do wieży.

Wieża podczas budowy w latach 1803-1804 nazywała się "Gersdorf Turm" (wieża Gersdorfa), zaraz po zakończeniu budowy jej właściciel zmienił nazwę na "Mon Plaisir" (Moja Przyjemność). Następnie w roku 1890 Joseph Robrecht na "Kaiser Wilhelm Turm" (Wieża Cesarza Wilhelma). Po wojnie zaczęto używać spolszczenia ostatniej niemieckiej nazwy nazywając ją "Wieża Wilhelma". Od 1890 roku nikt nie zmienił oficjalnie jej nazwy. Zapewne zaraz po jej odbudowie przez Fundację będzie okazja do zmiany jej nazwy. Czy będzie to któraś z nazw historycznych czy całkiem nowa nazwa zapewne dowiemy się już niebawem, bo odbudowa wieży zapewne nie będzie trwała dłużej niż jej budowa.


Tekst i zdjęcia Leszek Bartnik na podstawie "Polskie Górne Łużyce" - W. Beny oraz materiałów własnych.

Jeśli posiadasz wspomnienia lub historie związane tym tematem lub w ogóle z Pobiedną lub chciałabyś/chciałbyś zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc e-maila na adres: pobiedna@op.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz tekst do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami na temat Pobiednej, zapraszamy ponownie do naszego serwisu.




Dołącz do nas

Kalendarium
Czy wiesz, że...
Pocztówka miesiąca
Panorama
Wirtualny cmentarz
Informator SMS
Polecane linki




















Wszystkie materiały na tej stronie objęte są pełnym prawem autorskim,
osoby zainteresowane ich wykorzystaniem (w całości, lub części) proszone są o uprzedni kontakt z redakcją serwisu www.pobiedna.pl.


copyright © pobiedna.pl 2007-2026